czwartek, 20 sierpnia 2009

Galeria zasłużonych part 1

Nie, jarmarkowe dzieło wcale jeszcze nie zakończone!
Wypada powiedzeć parę słów o tych, którzy w tym roku zakręcili całą tą maszyną i wprawili ją w ruch. Niestety serwis jarmarkpressfoto nie każdego uchwycił, ale, jak widzicie staramy się zapełnić brakujące kadry jak się da...

Kolejność zdjęć nie świadczy o randze i zasługach, bo nie bawimy się tu w przydzielanie medali. Chcemy, żebyście po prostu nas poznali - zobaczyli trochę od kuchni jak to wszystko powstawało...

A więc, na dobry początek, nasze zaplecze logistyczno-techniczne: MAZI&PEPE. Jak to bywa z webmasterami, nie trudno ich znaleźć w sieci, chociaż w realu nie odnalezieni ;-) Gdyby nie oni, nie było by naszej superekstrawypasionej nowej do tego strony, i bloga pewnie też by nie było, bo to oni tchnęli powiew XXI wieku w organizację jarmarku.

Co tu dużo gadać - dzięki ;-)




Tych Panów chyba nie trzeba przedstawiać. Talentem,cierpliwością, bystrym umysłem i nieodpartym urokiem osobistym wprawili w ruch naszą loterię... żadna Pani Właścicielka restauracji nie odmówiła, gdy prosili o fanty.


Ale i o każdym z osobna możnaby dużo pisać. Taki Adaś na przykład. Ten to złoty chłopak jest! Nie dość, że biegał za fantami, to jeszcze obstawiał każdą stoiskową dziurę w grafiku i na własnych plecach targał stoły. No miód-malina po prostu, pewnie dlatego mówią na niego: Adam "na pomoc" W.



Czy to wiatr? Czy to samolot? Nie, to Krzysiek! Przekonujący i czarujący, samorodny talent, jak dotąd nie odkryty i nie doceniony przez fretarianki. Mimo kontuzji dzielnie reprezentował DA w drapieżnym świecie biznesu, wyszarpując od przedsiębiorców co smaczniejsze kąski dla loterii. Serwis plotkarski jarmarku dowidział się nieoficjalnie, że wystąpi w następnej edycji "Mam talent"... będzie próbował sprzedać Chińczykom (bez tłumacza, oczywiście )Pałac Kultury. Zwycięstwo mamy w kieszeni!



środa, 19 sierpnia 2009

Wozimy, wozimy!

Wozimy te stoły po raz ostatni! Czym? I wózkiem, i naszym jarmarkobusem...
...czyli felą jak się patrzy!



Najlepsza okazja do zdobycia letniej opalenizny i muskułów? Jarmark, rzecz jasna!





A po Mszy..

I jak szefowa, wozimy?
To już naprawdę ostatnie chwile na świętojackowe pamiątki













Ostatnie zakupy i degustacja ciast





Słodkie lukrowane guziczki odchodzą w zapomnienie






I wiadomo, co się za chwilę stanie z ciastami...








...zostaną pożarte!








Na koniec, czarujące uśmiechy księgarenkowych ;-)








Msza Świętojackowa

Msza Święta o 18 kończyła nasze święto Jacka i Freta. DA było na niej licznie reprezentowane przez ministrantów - dziesięcioosobową brać w bieli nie często możemy podziwiać w tak zwartym szyku. Święty Jacek na pewno bardzo się ucieszył...


Mszy przewodniczył Ojciec Stanisław. Święcenia kłosów tradycyjnie nie zabrakło.


Uroczystość św.Jacka 2009

Święty Jacek łączy! Poniedziałek - ostatni dzień jarmarku był świętem spotkań. Przybyli dzisiaj dawno nie widziani w DA przyjaciele, ochoczo angażując się w pomoc kończącemu swoją kolejną (7?) edycję jarmarkowi.

Nawet kibice Legii i Polonii znaleźli wspólny język...




Czerń i biel - najlepsze kolory na Uroczystość św. Jacka




Był czas na pogawędki przy dzbanku...





Damsko-męskie rozmowy






Damskie rozmowy







I męskie rozmowy













loteria w niedzielę

Mimo wprowadzenia do puli nagród stu nowych losów, w niedzielę wieczorem skończyły się losy "dla dorosłych"






Czyżby to wsparcie o.Andrzeja przynosiło losującym tak dużo szczęścia?



sportowa niedziela

Oprócz krwawej niedzieli była to także sportowa niedziela... chwila relaksu po rozstawianiu jarmarku ;-)









Akcja krew

Dokładnie o 10.33 pojawił sie na ulicy Freta ambulans na kółkach. Akcja krew została rozpoczęta! Mimo ogromnego upału krew oddało ponad 60 osób, zebraliśmy 15 litrów krwi. Nie zostaje nic, jak tylko być dumnym - ta krew może uratować nie jedno życie!