poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Jarmarczna poezja

Na stosikach jarmarkowych
takie słyszy się rozmowy:

Co za tupet ma fanteria!
Wszędzie pcha się biżuteria!


















A te lampy ciągle świecą!












Ceramice kubki lecą!    












Narzekają nasze kramy,
Że tak mało miejsca mamy.
Co tu robić?
Trudna rada
Kram do kramu ciągle gada:

Piękne rzeczy u mnie tylko,
Zakup będzie jedną chwilką! 
















Torby, broszki, bransolety...

To gadżety dla kobiety!

Ptaszki, serca, myszki, kotki


Ceramika i maskotki!



Książki, lampy i talerze

Ile tego - aż nie wierzę..

Już jarmarczna boli głowa...
... wszystko przecież dla Fastowa!

1 komentarz:

Kaś pisze...

Gdzie znajdę jakieś namiary na Panie od czarnych kotków w ubrankach. Po jarmarku stałam sie ich fanką i nie mogę znaleźc w internecie żadnych namiarów :(
Udało mi się kupić jednego kotuszka ... (dwa rumianki hand made).

Będę wdzięczna za jakiś kontakt.