poniedziałek, 11 sierpnia 2008

eko - szał


Pierwsze malarskie wyczyny już za nami.
W piątek zaczęliśmy dość nietypowo. Na stole kuchennym, który miał być najistotniejszym elementem naszej pracowni, wczasowały pierniki ozdobne. Pomogliśmy więc im spakować się, zapakować i wysłaliśmy je na wycieczkę do Guadelupe...




... aby już za chwilę oddać się niezwykłej adwenczer -
odkrywaniu swojego talentu...

A żeby pierniczkom nie było przykro - zrobiliśmy im pamiątkowe zdjęcie z ekologicznymi torbami...
no i jeszcze kilka z naszym ukochanym Przeorem :)


Kolejna dostawa toreb już niebawem (poniedziałek/wtorek??? czekamy na paczkę, wyślę info mejlem). Kto żyw i chętny niezapomnianych wrażeń - niechże przybywaaa!

6 komentarzy:

anka stadnicka pisze...

ach.. to był prawdziwy dwudniowy eko-szał...
Ale Ci, którzy sie nie załapali, będą jeszcze mieli okazję. Nowa partia toreb do nas jedzie!!

pepe pisze...

wiec ta pippi langstrumpf na samej gorze to p.a.szcz.? :D

pepe pisze...

dajcie spokoj! szalowescie te torby zmalowali. a ojciec to juz w ogole! :D

mazi pisze...

dzisiaj też coś zmalujemy! pepe kaman men nie daj sie prosić ;D

mazi pisze...

to nie pipi tylko Jackson Pollock (zwany przez niektórych Jack Potem :))))

five pisze...

a po ile będą te torby, bo skoro ekologiczne do domniemywam, że za papierkowe