środa, 19 sierpnia 2009

...i po jarmarku

Rzeczywiście. Szybko minęły te świętojackowe dni... tak szybko, że nawet blog się zdezaktualizował. Potraktujmy go jednak jako kronikę tego, co się wydarzyło, a działo się tyle i tak intensywnie, że relacja na bieżąco przerosła możlowości okrojonej w tym roku świętojackowej ekipy wirtualnej.

Brak komentarzy: