środa, 19 sierpnia 2009

Ale za to niedziela...

Niedziela będzie dla nas!
No i rzeczywiście prawie była... po sobotnim spustoszeniu jarmarkowych zapasów trzeba jednak było najpierw odpracować zaległości. Dzień zaczął się więc aktywnie...


Ewa chwyciła za mikser i w kuchni zawrzało!







Paulina zajęła się zapełnianiem stołów ceramiczno-ciastkarskich




Panowie rozbili znacznie więcej niż ewangeliczne trzy namioty...










Marta z Anią żwawo pakowały kolejne loteryjne fanty











A w ogrodzie ojców pojawił się tajemiczy kamienny krąg. Jego związek z jarmarkiem nie jest jeszcze znany, śledztwo trwa...

1 komentarz:

doobryduch pisze...

wow, klikanaście przestanych zmian, 3 dni dni prawie non stop i "zasłużyłam" na jakiś mini fragmencik kadru... ech całe szczęście, że sprawiedliwość dominikańskia jest jednak trochę lepsza niż ta medialna i z racji uzyskanego odpustu spędzę kilka dni mniej w czyśćcu. :)))