środa, 19 sierpnia 2009

A po Mszy..

I jak szefowa, wozimy?
To już naprawdę ostatnie chwile na świętojackowe pamiątki













Ostatnie zakupy i degustacja ciast





Słodkie lukrowane guziczki odchodzą w zapomnienie






I wiadomo, co się za chwilę stanie z ciastami...








...zostaną pożarte!








Na koniec, czarujące uśmiechy księgarenkowych ;-)








1 komentarz:

doobryduch pisze...

oj tak, czekanie do końca dnia na promocyjne tudież gratisowe kawałki ciasta bardzo się opłacało :)