wtorek, 19 sierpnia 2008

pora na przeora

Nie trzeba się gorszyć późną porą tego zapisu. W Jarosławiu na festiwalu czas płynie inaczej. Koncerty, spotkania, rozmowy, modlitwy...
Właśnie: w tym roku po raz pierwszy spróbowaliśmy zaśpiewać nieszpory w dzień św. Jacka. Ponoć ktoś miał pretensję, że nie było słychać. Hmm, mam nadzieję, że do nieba nasz śpiew dotarł. Nieszpory nie są do słuchania, ale do odmawiania/śpiewania. Coś podobnego powiedział dziś w Jarosławiu Tim Eriksen - mówił o starych i wciąż żywych pieśniach religijnych z USA. Zbierają się ludzie, aby śpiewać, a nie słuchać.
Oto moje marzenie: modlić się wspólnie w kościele na Freta odmawiając nieszpory. Najlepiej - codziennie.
Kto za?

5 komentarzy:

A pisze...

Choć nie byłem na nieszporach w niedzielę, to jestem za, oczywiście razem z odśpiewaniem po łacinie przepięknej pieśni Salve Regina :)A w środy może i Ave florum? :)

five pisze...

ja podpisuję sie przede wszystkim pod wnioskiem zeby jednak bylo slychac!!! skoro to takie piekne, a zreszta siedzac na kosciele wtedy tez mozna sie wlaczyc i zapewne dotrze ta modlitwa jeszcze wyzej do nieba!!!
tak wiec szanowny przeorze prosze jadnak o mikrofon chociaz na czytaniu, prosbach i modlitwie koncowej!!!!

OREMUS

Joanna Jarco pisze...

to ja wcisnę tu reklamę naszych środowych nieszporów gregoriańskich.

Gdyby ktoś chciał dołączyć do naszej modlitwy, zapraszamy co tydzień, w środy, o g. 19, do sali prowincjalskiej. Śpiewamy nieszpory gregoriańskie - raz głośniej, raz ciszej, ale zawsze z serca i tak odważnie, jak się da.

[również w wakacje, nie trzeba czekać października]

przeor pisze...

Czytanie i mikrofon - nie ma problemu; tak robimy odprawiając Ciemne Jutrznie.
Włączyć się w nieszpory - nie ma problemu. Najlepiej: zgłaszając się na otwarte dla wszystkich i ogłoszone wcześniej warsztaty.
Bo zasadniczo przewidujemy czynną obecność na takich nieszporach. Siedzenie i słuchanie, jak się modlą inni - to bardzo nietypowy sposób uczestniczenia w modlitwie brewiarzowej.

ilija pisze...

Jestem za.